stragan z zabawkami

Autor: Agnieszka Gadzińska-Grądkiewicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 stycznia 2016, 11:35:00

 

Kiedy z mgły i miasta zostają żołędzie

i trochę klonowych nosków na chodniku,

trzeba się spodziewać smoka w dobrym stanie.

Nie dał sobie uciąć ani jednej głowy,

ponieważ księżniczki chce mieć w siedmiu nosach

i tyle języków pokazać rycerzom.  


Z jaszczurem, skoro jest, je się papierówki

zebrane przy drodze; gdzie indziej tramwaje,

właściwe przystanki, stragan z zabawkami,

zakład pogrzebowy - przyśpieszają oddech

przechodniom zza muru; gdzie indziej guziki

zapina się dzieciom, buty się sznuruje.


Kto wie, czy za wrzosem schowało się miasto,

komu pasikonik nigdy nie podskoczy,  

ten mierzy odległość dżdżownicami w deszczu:

smoka od osoby; z nich jedno stracone.

Komentarze (8)

  • z morałem od początku do końca - forma nie moja bajka ale daj rade AG

  • <3, P...:)

  • Przeczytanie głośno daje większą frajdę ;)
    Udój tłusty, obfity.

  • ale urocze lato;)

  • O, Dominiku, zauważyłeś, że na głos warto, bo :)

    valeria,

    czyż nie? ;D

  • ten mierzy odległość dżdżownicami w deszczu:

    dżdżownica od dżdżu, pierwotna nazwa deszczu deżdż
    a dzieci mówią,że wychodzą, żeby odetchnąć świeżym powietrzem i w celach towarzyskich?:) że się przytulają

  • jak haust powietrza, ale ryzykowny, bo niektóre nie wracają

  • o, tak. jak haust powietrza, ale ryzykowny, bo niektóre nie wracają. o, to, to

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się