Prześwietlenie

Autor: Agnieszka Gadzińska-Grądkiewicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 stycznia 2016, 11:10:31

 

W słońcu rozkłada się gołąb. Trawnik 
z nim od niechcenia, tuż przy krawężniku –

 

składa się gołąb
z samych 
części wystających: rozpostarte skrzydła, ogon; 
głowa – patrzy na mnie jednym czarnym dołkiem; 
drugi – chyba – patrzy w ziemię.

 

Najdziwniejsze, wiesz, że zamiast tułowia
mierzwi się 
magnetyczny nośnik dźwięku. 
Magnetyczny. Nośnik. Dźwięku. Ktoś
porzucił kasetę 
z magnetofonu-starocia, ciągnął z niej taśmę, 
ciągnął, a później zostawił – kłąb przy miejskim ptaku. 

 

Jasne. Przejdę. Minę ten obraz, o którym nawet nie wiem,
czy powiedzieć: żywy. Ulewa

 

spryskuje obłoki w mieście, wciska w ziemię i brudzi: zwierzę.

 

Ale daleko, dalej ode mnie, gdzie nie wiem, jak ma na imię
stworzenie, które nazywa się właśnie.

Komentarze (8)

  • Jakby cały składał się z pełni, i jednocześnie z braku. [Wrócę]

  • To w zgodzie z tym, co być miało u mnie. [Yhm. Wróć]

  • Jedno jedyne pytanie gdzie ten gołąb gdzie jemu lepiej - wiersz jest flustracją i dlaczego taki jest? Wola Autorki czy wola wyobraźni tu akurat na odpowiedź czekam AG :)

  • Gdzie zaczyna się przemijanie, a zaczyna uważność. Nadzieja pokładana w tym co nieuniknione, a jednocześnie frapujące. Bardzo Twój ten wiersz, Agnieszka.

    Najbardziej do mnie mówi/gada/przemawia ten fragment. Może dlatego, że jest 'namalowalny' (?) -''Najdziwniejsze, wiesz, że zamiast tułowia
    mierzwi się
    magnetyczny nośnik dźwięku.
    Magnetyczny. Nośnik. Dźwięku. Ktoś
    porzucił kasetę
    z magnetofonu-starocia, ciągnął z niej taśmę,
    ciągnął, a później zostawił – kłąb przy miejskim ptaku.

    Dobrze, że na siebie dzisiaj trafiliśmy. Ja, i wiersz.

    • . .
    • 20 stycznia 2016, 22:05:29

    Jest w tym pisaniu pewna taka szorstkość, surowość. Trochę jak w głosie Beth Gibbons z Portishead czy Patti Smith. To dobrze.

  • Gołębie to chyba najbardziej miejskie ptaki, prawda? Nie śpiewają.

    A co robią gołębie?
    — Latają sobie z drzewa na drzewo.
    — Ptaszki śpiewają, a gołębie chyba nie.
    — One gruchają.
    — Gruchu! Gruchu! O tak gruchają.
    — Grochu, grochu dajcie! To mówią.
    — Ale one jedzą ziarno, chleb i rogale.
    — Bo one mają takie upodobania. A moja koleżanka je trawę! Sama widziałam. Jak wyszliśmy na dwór, jadła trawę.
    http://naszolsztyniak.pl/Ptaki-spiewaja--a-golebie-nie,76526

  • i ta kaseta z magnetofonu, przy miejskim ptaku...dziwnie.
    Miasto to dżungla? Miejski ptak w dżungli?

    • julka d
    • 21 stycznia 2016, 16:56:35

    co robią gołębice?

    w czasie zakładania gniazd, na parapet mojego okna przyniosła (może on?)
    kawałek sznurówki, zapałkę i jakąś trawkę. zniosła w to jajka. wszystko spadło, więc myślę, że są trochę niedbałe :)
    często widzę, jak noszą na szyjach skórki z kromek chleba, bo wcześniej wydziobały środki.
    obraz w wierszu dosyć mocny.

    pozdrawiam :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się