Będzie o miłości

Autor: Agnieszka Gadzińska-Grądkiewicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 17 stycznia 2016, 10:14:45

 

Och, Panie, jestem
na poddaszu 
i widzę koronki mojej martwej babci,

 

o, przepraszam, żywej: jej warkocz
mignął w oknie – jego

 

wahadło przez jedno tik-tak. Cóż ja jeszcze mogę
Tobie teraz powiedzieć? Że mnie zżera sen

 

– kiedy rozum nie śpi, Goya nosi obrazy po niebie –
o zaklętych dzieciach, o rodzicach zaklętych
w nich po wsze czasy: białe, czarne. Białe. Czarne. 
Tak, nie. Tak nie. Och, Panie, którego nie ma, który
jesteś kiedyś,

 

tam wśród nich, opuszczonych, rozpłakanych 
po świecie żywych. Bo przecież, Panie, ta mansarda jest Twoja, 
moja, tamtych. Kręcę się, krzątam po niej,

 

a Ciebie – tu nie ma. 
Poszedłeś do nich, prawda? Czuwasz.

 

Komentarze (19)

  • P.s. Małgosiu, pisałam ten tekst nie aż tak dano, nie wiedząc nic a nic (nie wiedząc, że wiem?;) że gdzieś, na innej z planet, jest Ogród Nieruchomego Wahadła z Palta.

    Teraz wiem, że wiem ;d, więc zapisałam tutaj ten tekst jako dialog bez wiedzy o tym, że nim był; może Ci się do czegoś przyda. Pozdrawiam

    I tak samo, jako i zwykle, pozdrowienie dla innego Czytelnika, widzialnego dla mnie i nie

  • nie aż tak *dawno, nie wiedząc...

  • bardzo piękny

  • cieszę się, że tak mógł przy Tobie by, valerio

  • być, miało być, nożesz. że tak przy Tobie może być

    Przepraszam, moja klawiatura mówi mi najwyraźniej: chyba już długo we mnie nie postukasz. Czas na nową.

  • z przyjemnością przeczytałam:)

  • :)

  • Agnieszko :) zamieszczę niebawem wiersz w którym warkocz równie ważną rolę gra jak w Twoim wierszu, z reszta o podobnych "sprawach" oba.

  • Yhm, yhm, dobrze, T:) Chętnie przeczytam. Z radością

    Pozdrawiam najagnieszej
    <3

  • I jest o miłości.bardzo:)

  • Z przyjemnością.

  • P. Książka Kucharska,
    to radość, że tak, bo bardzo pragnęłam, żeby ten wiersz taki właśnie zechciał być:)

    P.s. Heh, jak ja kocham imiona-loginy:) Jestem wzruszona, bo to pierwszy raz w życiu zaczęłam od: Pani Książko Kucharska.
    Nożesz, lubię. To trochę tak, jak ostatnio na FB, gdzie na świetnej zresztą, stronie popularyzującej twórczość Barańczaka, która nazywa się Dziewczyny, czytajcie Barańczaka, zobaczyłam post opatrzony podpisem: "Przez chwilę się poczuliśmy, jakbyśmy ducha ujrzeli:)". I screen, na którym jest powiadomienie o tym, że jedna strona lubnęła drugą. Brzmi:
    Gustaw Herling-Grudziński lubi Dziewczyny, czytajcie Barańczaka.
    Zresztą, to otwarty post, to może będzie do odczytania i poza FB, o, tu:

    https://www.facebook.com/dziew.czyt.bar/photos/a.392804280887621.1073741828.392578454243537/529618083872906/?type=3&amp;theater

  • Małgorzata:)

  • Zdolna AG aż miło się czyta

  • Znaczy, zdolna do wszystkiego ;d

  • O miłości, i tak...uważnie. Pod oknem mansardy. Gdzie ręka z grzebieniem, twarz w lustrze, warkocz w ruchu, są dane tylko raz, na zawsze. Tak tak, raz. Tik tak, jest czas na wszystko i wszystko w swoim, czasie, dane, także do - opowiedzenia. Na tak!

  • ... są dane tylko raz, na zawsze. Tak tak, raz. Tik tak, jest czas na wszystko i wszystko w swoim, czasie, dane, także do - opowiedzenia. Na tak!

    Tak.
    :)

  • Wzruszyła mnie wzmianka o Goi noszącym obrazy zaklętych dzieci, bo większość jego dzieci umarła na ołowicę. Podoba mi się nastrój tego wiersza. Pozdrawiam.

  • Pani Barbaro:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się